Przyjacielski jak delfin?

Przyjacielski jak delfin?

Inteligentne, przyjacielskie, wesołe. Delfiny będziemy obserwować podczas naszej najbliższej wyprawy do Afryki, warto więc dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Przyjaciel w potrzebie Naukowcy twierdzą, że delfiny bez problemu potrafią odróżnić w wodzie ludzi od innych stworzeń. Dzięki umiejętności echolokacji, rozpoznają także kobiety w ciąży i co ciekawe, są nimi bardziej zainteresowane niż resztą osób. Znane są także przypadki, kiedy delfiny ratowały tonących lub broniły ich przed atakującymi rekinami. Mam na imię… Według jednego z ostatnich odkryć delfiny nadają sobie imiona. Oczywiście nie za pomocą słów ;) Używają do tego dźwięków zbliżonych do gwizdania. Te inteligentne ssaki wykształciły własny system, który służy do nawoływania się nawzajem. Poszczególne osobniki reagują na konkretne dźwięki i konkretnymi dźwiękami przywołują inne delfiny. Tylko nie zapomnij o… oddychaniu! Delfiny, w przeciwieństwie do ludzi, nie oddychają automatycznie – za każdym razem oddech jest w pełni świadomy. Między innymi dlatego, gdy śpią, wyłączają z pracy tylko połowę mózgu. Druga połowa czuwa, żeby nie przestały oddychać. Odrobina przyjemności Delfiny jako jedne z nielicznych istot żyjących na Ziemi (razem z ludźmi i małpami bonobos) uprawiają seks nie tylko w celach prokreacyjnych, ale także dla przyjemności. U młodych delfinów obserwowane jest czasami zainteresowanie seksualne osobnikami tej samej płci, które z wiekiem mija. Naukowcy wierzą, że pozwala ono na nawiązywanie przyjaźni, które trwają później całe życie. Z delfinami będziemy zaprzyjaźniać się w Namibii, podczas naszej listopadowo-grudniowej wyprawy do Afryki. Źródło: omg-facts.com...
Od przybytku głowa nie boli

Od przybytku głowa nie boli

Dzisiaj z naszymi historiami jedziemy na równik i prezentujemy kilka ciekawostek o Kenii. Więcej znaczy lepiej Niejedna europejska kobieta westchnęłaby nostalgicznie słysząc, że gdyby urodziła się w Kenii, mogłaby mieć nie jednego, ale nawet trzech, czy czterech mężów. Poliandria, czyli wielomęstwo, wywodzi się w Kenii z dużego zróżnicowania zamożności jej mieszkańców. Najbogatszych mężczyzn było stać na kupienie i utrzymanie kilku żon, przez co ci biedniejsi często nie mogli znaleźć żony w ogóle. Założenie rodziny w społeczeństwie kenijskim miało dużą wagę, więc jakoś ten problem należało rozwiązać. Były na to dwa sposoby. Wioska składała się wspólnie na jedną żoną dla kilku mężczyzn lub mężczyźni wspólnie porywali kobietę z sąsiedniej wioski. W obu przypadkach los takiej żony był zaskakująco dobry – mężczyźni bardzo o nią dbali i traktowali nie raz jak pępek świata. Dlaczego? Porwanie kolejnej byłoby bardzo ryzykowne, a też nie mogli liczyć na ponowne wsparcie finansowe mieszkańców wioski. Biały równik Myślicie, że jeśli będziecie mieli dość złej pogody, czy śniegu, wystarczy, że uciekniecie na trochę do kraju równikowego, jakim jest Kenia? Może Was jednak spotkać duże zaskoczenie, bo doświadczenie pokazuje, że nawet tam pogodzie zdarzają się „wypadki przy pracy“ – w 2008 r. Kenijczycy, wielu po raz pierwszy w życiu, zobaczyli śnieg, który mimo ciepłego klimatu, utrzymał się aż 12 godzin! Ważne kolory Trzy poziome pasy kenijskiej flagi – zielony, czarny i czerwony – mają swoje znaczenie. Kolor zielony przypomina o pięknie przyrody afrykańskiej, czarny symbolizuje Afrykańczyków, zaś czerwony mówi o szlachetnej krwi, która jednoczy wszystkich mieszkańców Afryki. Dodatkowo w środku znajduje się tarcza i dwie dzidy, wywodzące się z masajskich korzeni Kenijczyków. Źródło: kenia.lovetotravel.pl,...
Kraj dla praworęcznych

Kraj dla praworęcznych

Ghańczycy, rozmawiając z Tobą, podejdą bliżej, niż byś się spodziewał, a za podanie im czegoś lewą ręką mogą się obrazić. O jakich jeszcze zwyczajach powinieneś wiedzieć, odwiedzając Ghanę? Prawy kraj Jeśli jesteś leworęczny i wybierasz się do Ghany, warto, żebyś trochę poćwiczył przed wyjazdem. Co poćwiczył? Posługiwanie się prawą ręką. W tym kraju obowiązuje bowiem reguła „prawej ręki“. Wszelkie gesty i ruchy, jeśli mają wyrażać szacunek wobec rozmówcy, powinny być wykonane właśnie prawą ręką. Podajesz komuś torebkę – prawą ręką, pokazujesz coś w oddali – prawą ręką, jesz – prawą ręka. Wyjątkiem dla osób leworęcznych jest pisanie. Patrząc na ten zwyczaj z drugiej strony – jeśli za kimś nie przepadasz, a nie wiesz, jak mu to powiedzieć, wystarczy, że odpowiednio użyjesz mowy ciała. Z uśmiechem na drugi świat Z jakiej okazji Ghańczycy mogą skocznie świętować przez trzy lub nawet cztery dni z rzędu? Chociażby z okazji czyjegoś… pogrzebu. Tradycyjna stypa odbywa się przy nieustającej, energicznej muzyce, a uczestnicy zamiast melancholijnie pogrążać się w smutnych nastrojach, radośnie tańczą i świętują. W dobrym guście widziane jest również przekazanie datku dla rodziny zmarłego. Wizyta bez wyjścia? Ciekawy jest także zwyczaj dotyczący odwiedzin. Tak jak na Zachodzie goście pytają, czy mogą wejść do kogoś do domu, tak w Ghanie goście proszą o zgodę na wyjście. Zakończenie odwiedzin bez zadania tego pytania jest wyjątkowo niegrzeczne. Źródła: koniecswiata.net,...
Kto siedzi na złotym taborecie?

Kto siedzi na złotym taborecie?

Na czym zasiadają królowie? Większość z was pewnie odpowie, że na tronie. Jednak okazuje się, że nie wszyscy. Królowie Aszanti, dominujące grupy etnicznej we współczesnej Ghanie, zasiadają na… złotym taborecie. Złoty taboret, zwany również Złotym Stolcem, według legendy został zesłany ludowi Aszanti z nieba w celu ustanowienia pierwszego króla. Dla Aszanti stolec to nie tylko symbol przywództwa. Jest on również domem dla dusz ich ludu – przeszłych, obecnych i tych przyszłych. W każdym tronie żyje także dusza prawowitego władcy, dlatego też, gdy stołek nie jest akurat używany, stoi oparty o ścianę tak, żeby przechodzące dusze nie mogły z niego skorzystać. Jaki władca, taki stołek Każdy Złoty Stolec ma ozdoby dostosowane do danego władcy. Wszystkie są wykonywane z pojedynczej kłody drewna z siedzeniem w  kształcie półksiężyca. Cały stołek pokryty jest złotem, a z różnych miejsc zwisają dzwonki, które mają ostrzec króla przed niebezpieczeństwem. Nie dotykać Ze stołkiem związanych jest wiele ciekawych zwyczajów i historii. Taboret nigdy nie stoi bezpośrednio na ziemi, nie może go dotykać nikt oprócz króla. Na jego tle wybuchł także w 1900 r. konflikt między ludem Aszanti a Imperium Brytyjskim, znany później jako Wojna o Złoty Stolec. Źródło: Wikipedia, tvn24...
Co znaczy ubuntu?

Co znaczy ubuntu?

Co wspólnego mają komputer, napój gazowany i Afryka? Co najmniej jedno słowo – ubuntu. Użytkownicy środowiska Linux, słysząc słowo „ubuntu”, rozpoznają w nim nazwę jednego ze znanych systemów operacyjnych. Z kolei miłośnicy coli pomyślą zapewne o Ubuntu Cola, popularnym w wielu krajach europejskich napoju gazowanym. Ubuntu czyli teamwork po afrykańsku A co wspólnego ma ubuntu z Afryką? Ubuntu to tradycyjna filozofia afrykańska, obecna w wielu państwach Czarnego Lądu, która na pierwszym miejscu stawia człowieka w otoczeniu innych. Słowo ubuntu na język polski tłumaczy się na wiele sposobów: „jestem, bo ty jesteś” „osoba staje się człowiekiem poprzez inne osoby” „jestem tym, kim jestem, dzięki temu, kim wszyscy jesteśmy” O filozofii ubuntu opowiada także Nelson Mandela: „Kiedy wędrowiec podróżujący przez kraj zatrzyma się w jakiejś wiosce, nie będzie musiał prosić o jedzenie lub picie. Gdy tylko się tam pojawi, ludzie sami mu je zaoferują i go ugoszczą. To właśnie jedna z odsłon Ubuntu” (tłum. red.). Ubuntu to pomaganie i dbanie o siebie nawzajem, to nauka szacunku dla innych, a także świadomość, że wszyscy tworzymy całość i właśnie w tej całości jesteśmy silni. Źródło: Wikipedia,...
Być jak Kazimierz Nowak

Być jak Kazimierz Nowak

Czy wiecie, kto po raz pierwszy na świecie samotnie pokonał Afrykę z północy na południe i z powrotem? Wyruszył w 1931 r., wrócił aż po 5 latach, a egzotycznymi reportażami ze swojej podróży na bieżąco dzielił się z czytelnikami polskiej prasy. Kazimierz Nowak, bo o nim mowa, przebył 40 tys. km Czarnego Lądu, korzystając ze środków komunikacji, które akurat były dostępne – jechał rowerem, płynął czółnem, przesiadał się na grzbiet konia czy wielbłąda, a gdy było trzeba, polegał na własnych nogach. Współczesna powtórka z rozrywki Jego wyczyn w 2009 roku postanowili odtworzyć współcześni podróżnicy, organizując sztafetę „Afryka Nowaka“. Wzięło w niej udział ponad 100 osób, którym pokonanie całej trasy zajęło prawie 2,5 roku. Chcieli przypomnieć o Nowaku i pokazać, że marzenia można, a nawet warto realizować. Pod prąd z policją Spełnianie marzeń w ich przypadku nie zawsze było jednak łatwe. Żar z nieba i ani skrawka cienia przez długie kilometry, niewpuszczenie do Nigerii przez tamtejszą policję, lub malaria, która dopadła dwie uczestniczki. Podróżnicy pokonali wiele trudności i 11 stycznia 2012 r., w 115 rocznicę urodzin Kazimierza Nowaka, z sukcesem zakończyli sztafetę. Poniżej możecie obejrzeć fotocast z jednego z etapów podróży: Źródło: PolskieRadio.pl, Wikipedia.pl...
Strona 1 z 812345...Ostatnia »