Kto by pomyślał, że będąc w Namibii, oprócz cieszenia oka dzikimi krajobrazami warto czasem spojrzeć w niebo? Liczący ponad 170 tyś. hektarów rezerwat dzikiej przyrody Namib Rand został zaklasyfikowany jako pierwszy w Afryce park ciemnego nieba. Namib Rand otrzymał złotą rangę Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Ciemnego Nieba, co w praktyce oznacza tyle, że w rezerwacie oprócz podziwiania dzikiej zwierzyny, można obserwować niebo w warunkach całkowicie nieskalanych działalnością ludzką. Dziewięciu wspaniałych Stowarzyszenie doceniło nie tylko naturalne walory namibijskiego regionu (najbliższe miasto znajduje się 100 km od rezerwatu), ale również wysiłek, jaki 9 pracowników włożyło w niemal całkowite ograniczenie działalności wpływającej na zanieczyszczenie światłem: czujniki ruchu, umożliwiające korzystanie ze sztucznego oświetlenia tylko w razie potrzeby, zmniejszenie mocy żarówek do minimum, czy też zakaz używania reflektorów przez turystów odwiedzających rezerwat samochodami. „Idzie niebo ciemną nocą…” Starania te docenią na pewno nie tylko turyści, ale również zwierzęta żyjące na terenie Namib Rand. W tym największym w Afryce południowej parku żyje ponad 3200 gazeli, 12 400 antylop, hieny, szakale, żyrafy, pawiany, lamparty, karakale oraz blisko 150 gatunków ptaków. Ograniczenie zanieczyszczenia światłem pozwala na przeciwdziałanie jakimkolwiek zmianom siedliskowym czy behawioralnym, związanym z bytnością człowieka. Szanuj ciemność Przedstawiciele Namib Rand nie tylko działają na własnym terenie, ale również organizują kampanie społeczne, mające na celu uwrażliwienie ludzi na nieingerowanie w afrykańskie środowisko naturalne. W tym celu powołano Fundusz Edukacyjny Pustyni Namibii, kierowany do uczniów i turystów, oraz Nam-Place Project, mający na celu zjednoczenie lokalnych właścicieli ziemskich oraz opiekunów działek i wspólne zarządzanie terenami. Amerykański profesor astronomii George Tucker, jeden z inicjatorów uczestnictwa rezerwatu w projekcie czystego nieba, określił przyznanie Namib Rand złotej rangi wielkim wydarzeniem nie tylko...
Plemię Himba zamieszkuje północno-zachodnią część Namibii. Od czasu, gdy uciekając przed ludem Nama, zwrócili się do innego plemienia z prośba o pastwiska, nazywani są ovaHimba, co oznacza „lud żebraczy”. Jaka fryzura, taka historia Jedną z najbardziej charakterystycznych cech plemienia Himba są ich włosy. Po fryzurze, możemy zorientować się, na jakim etapie życia znajduje się jej właściciel. Włosy młodych dziewczynek, niegotowych do zamążpójścia, plecione są z przodu, tak żeby zakryć ich twarz. Kobiety na wydaniu wiążą włosy z tyły głowy, mężatki nakładają na czubku głowy skórzaną embre (tak jak widać na zdjęciu powyżej) i zdejmują ją, kiedy zostają wdowami. Młodzi chłopcy z kolei noszą warkocz, który jest rozdzielany na dwa, kiedy stają się mężczyznami. Żonaci mają dodatkowo turban z owczej skóry, który zdejmują na znak żałoby w momencie śmierci małżonki. Pij mleko, będziesz wielki Mleko stanowi jeden z podstawowych składników pożywienia ludności Himba. Kobiety doją krowy, a następnie ich mleko niosą do wodza, który próbuje je, zamaczając rękę w naczyniu. Rytuał jest powtarzany przy każdym wiaderku mleka. Dopiero wtedy jest ono przekazywane dla mieszkańców osady. Ceremonia, która symbolizuje gest lojalności, odbywa się praktycznie codziennie. Więcej zdjęć członków plemienia Himba możecie zobaczyć w galerii z naszej wyprawy do Namibii. Źródło:...
Ich ciąża trwa aż dwa lata, a noworodki zaraz po porodzie mogą być nawet dwa razy cięższe od dorosłego człowieka. Słonie, jedne z najbardziej inteligentnych zwierząt na ziemi, są niezwykle fascynującymi istotami. Oto kilka ciekawych faktów na ich temat. Biegnę, ale idę Jakiś czas temu interesującego odkrycia o sposobie poruszania się słoni dokonał Norman Heglund, badacz z Belgii. Zauważył, że podczas szarżowania, tak naprawdę tylko przednie nogi słona biegną. A co z tylnymi? Spokojnie kontynuują szybki marsz. Lekki jak słoń? Powszechny pogląd o ociężałości słoni oraz powiedzenie „porusza się jak słoń“ nie do końca mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Biorąc pod uwagę ich ciężar i rozmiary, te zwierzęta powinny uzyskać oficjalną nominację do tytułu mistrza świata w kategorii „bezszelestne i zwinne“. Czy wiedzieliście, że stopy słoni są wysłane grubymi i sprężystymi poduszkami, dzięki czemu na twardej ziemi prawie w ogóle nie zostawiają śladów? Zatrąbię ci, że… Na pytanie: Jaki dźwięk wydaje słoń? pewnie większość z nas odpowie: Trąbi! Okazuje się, że nie tylko. Słonie oprócz charakterystycznego trąbienia wydają również niskie dzięki, niesłyszalne dla ludzkiego ucha. Zazwyczaj ostrzegają się nimi przed niebezpieczeństwem lub zwołują do wodopoju, nawet z odległości 20 km! Słoń nigdy nie zapomina Naukowcom jak na razie nie udało się dokładnie zmierzyć poziomu inteligencji słoni, ale bez wątpienia plasują się one w czołówce najbardziej inteligentnych zwierząt na ziemi. Przekłada się to także na ich pamięć. Słonie tworzą i przechowują w swoich mózgach szczegółową mapę rozległych obszarów, które przemierzają. Dzięki temu następnym razem łatwiej będzie im wybrać najlepszą drogę. Pamiętają też bardzo dobrze i rozpoznają inne spotkane osobniki oraz ludzi. Jak widać, anglojęzyczne powiedzenie „an elephant never forgets“ (słoń...
Dowody na to, że Zanzibar jest kolebką afrykańskiej muzyki na światowym poziomie są co najmniej dwa. Farrokh Bulsara i Sauti za Busara. Nic wam to nie mówi? A gdyby dodać, że powód pierwszy to imię i nazwisko wokalisty, który pod pseudonimem Freddie Mercury współtworzył Queen – jeden z najwybitniejszych zespołów rockowych, a drugi to nazwa czołowego festiwalu muzyki afrykańskiej na świecie? Świat według Freddiego Freddie urodził się w jednym z zanzibarskich portowych domków w 1946 roku. Do dziś jest on pełny zdjęć i pamiątek po wokaliście, podobnie jak stojąca nieopodal knajpka Mercury’s. Losy Freddiego i jego spektakularna kariera są powszechnie znane, przyjrzyjmy się więc bliżej dowodowi numer 2. Dźwięki Mądrości z wnętrza Kamiennego Miasta Festiwal Sauti za Busara, czyli nasz dowód numer dwa, w języku suahili oznacza Dźwięki Mądrości. W lutym każdego roku sprawia, że Kamienne Miasto, zabytkowa część Zanzibaru, znajdująca się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, rozbrzmiewa niezwykłymi pieśniami. Tak jak bogata jest historia wyspy (rządzili nią Portugalczycy, sułtani Omanu i Brytyjczycy), tak i grana na festiwalu muzyka jest prawdziwą kulturową fuzją dźwięków. Można tu usłyszeć tradycyjne brzmienie afrykańskie i arabskie o charakterze religijnym i świeckim – ngoma, kidumbak czy taarab oraz nowoczesną odmianę rocka czy jazzu. Festiwal rozpoczyna się od wyjątkowego przedstawienia, w którym udział biorą muzykanci wymalowani czarną pastą i ubrani w tradycyjne szaty i korony z piór, a także kuglarze, magicy i akrobaci. Wesołe towarzystwo krąży ulicami starego miasta w rytmie bębnów i wuwuzeli, a kroku dotrzymują im sprzedawcy lokalnych pamiątek i smakołyków, kusząc turystów aromatem arabskiej kawy i świeżych owoców. Koniec tego happeningu oznacza początek festiwalu i jest najlepszą zachętą do tego, aby spędzić na Zanzibarze ten...
...
Afrykańska młodzież najwyraźniej ma dość zwykłego mówienia o polityce, bo postanowiła wszystko… wyśpiewać! „A dolar a day” to projekt muzyczny nawiązujący nazwą do powielanego w zachodniej świadomości ubogiego wizerunku Afrykańczyków. Inicjatorem projektu jest Muki Garang, południowoafrykański artysta i aktywista, założyciel Maisha yetu, pozarządowej organizacji artystyczno- kulturalnej. Wraz ze swoimi współpracownikami zaangażował młodzież w nagranie hip-hopowej płyty składającej się z 18 utworów, ukazujących różne aspekty afrykańskiego bogactwa, od kulturowego po zasoby naturalne. Bogactwo to widoczne jest również w formie przekazu, artyści bowiem zdecydowali się na różnorodność językową: na płycie usłyszeć można języki takie jak: heng (slang z Nairobi), Swahili, Zulu, Setswana, Pidgin, Motswako (slang z Setstwany) oraz angielski. Zmień coś przez muzykę W błędzie jest ten, kto myśli, że południowoafrykańscy muzycy postawili po prostu na dobrą zabawę. Wszystkie teksty piosenek są politycznie zaangażowane i poruszają tematy takie jak problemy etniczne, HIV, AIDS, ksenofobia, segregacja rasowa, reformy rolne czy nawet międzykulturowa miłość. Uwaga została również poświęcona problemom emancypacji kobiec i ich miejscu w nowoczesnym społeczeństwie afrykańskim. Starsi i młodzi za pan brat Muki Garang mówi, że stworzył projekt zarówno po to, aby pokazać młodzieży możliwości wynikające z afrykańskiego dziedzictwa i nakreślić nowe kierunki międzykulturowego rozwoju, oraz pokazać starszemu pokoleniu, aby głośno mówić o problemach i potrzebie zmian. Akili Blaq, jeden z producentów krążka, określa adresatów płyty jako „tych, którzy dzięki muzyce i poezji chcą przekraczać granice, powstałe w tych trudnych ekonomicznie dla Afryki i odciskających negatywne piętno na młodzieży czasach”. Wszystkich tych, którzy chcą posłuchać inspirujących tekstów z samego serca Afryki, zapraszamy na profil Muki’ego na Myspace. A zatem, odtwarzacze w dłoń!...
Strona 7 z 8« Pierwsza«...45678»