Afrykański król z Polski

Blisko dwa lata temu do Nysy, małej miejscowości na Opolszczyźnie, trafił nie byle jaki list. Jego autor szukał dawnego przodka, który mieszkał kiedyś w tej miejscowości. Nie byłaby to pewnie nietypowa sytuacja gdyby nie fakt, że nadawcą listu miał być sam król Salomon Gafabus Iguru I, władca Bunyoro-Kitara, jednego z siedmiu królestw Ugandy.

fot. www.sxc.hu

fot. www.sxc.hu

Jak donosił PAP, osobą poszukiwaną przez króla był Edward Schnitzer, który w XIX w. mieszał w Nysie przez dwa lata i znany był jako Emin Pasza – podróżnik i etnograf. Według źródeł, o Paszy można dowiedzieć się m.in., że skończył studia medyczne we Wrocławiu, przeszedł na islam, był gubernatorem Albanii, a w późniejszych latach prowincji egipskiej Ekwatoria. Zmarł w 1892 r., prawdopodobnie z rąk handlarza niewolników.

Nysa zaprasza

Urzędnicy nyscy poinformowali dziennikarzy, że burmistrz miasta wysłała królowi odpowiedź z obietnicą pomocy w oraz zaproszeniem do miasta. Pani burmistrz deklaruje, że z chęcią pokaże królowi piękno Nysy.

Król, czy nie król?

Co na to król? I tu historia się komplikuje. Według ugandyjskiego serwisu informacyjnego URN i urzędników z Bunyoro-Kitara, król Solomon wcale żadnego listu nie wysyłał i nie szuka swoich korzeni w Polsce. Z kim więc koresponduje burmistrz Nysy? No i czy afrykański król jest chociaż po części także polski? Tego pewnie się nie dowiemy. Historia, niezależnie w jakim stopniu jest prawdziwa, stała się ciekawą anegdotą, szczególnie wśród mieszkańców Nysy i miłośników Ugandy.

Źródło: PolskieRadio, RP.pl, UgandaRadioNetwork.com