Afryka pełna „Żaru”

„Żar. Oddech Afryki” Dariusz Rosiak

Dla tych, którzy poza barwnymi opisami atrakcji turystycznych w Afryce, chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o kontynencie, krajach i ludziach w nich mieszkających, polecamy dzisiaj nie Cejrowskiego, nie Pawlikowską, a Dariusza Rosiaka i jego książkę „Żar. Oddech Afryki”.

To nie jest zwykła książka podróżnicza. To połączenie, rozmów z ludźmi, opowieści o ich życiu codziennym, marzeniach, z odrobiną historii, która daje niezbędną wiedzę do zrozumienia złożoności afrykańskich państw.

Niewygodne pytania o przeszłość

Rosiak, podróżując po kilkunastu krajach Czarnego Lądu, rozmawia zarówno z przedstawicielami władz, opozycji, jak i Polakami mieszkającymi w Afryce. I bynajmniej nie rozmawia tylko o tym, co się udało i czym można się pochwalić. Nie wacha się zadawać trudnych pytań, na których odpowiedzi często szokują czytelnika.

Nadużywana pomoc humanitarna

Każdy rozdział poświęcony jest oddzielnemu państwu. W Rwandzie znajdziemy próbę wyjaśnienia, co stało się podczas konfliktu etnicznego z 1994 i dokąd dziś zmierza ten kraj. RPA w oczach Rosiaka nadal zmaga się z problemami rasizmu. Przedstawiony jest także zupełnie inny niż promowany w mediach pogląd na pomoc humanitarną. „Żar” jest książką wielowymiarową, zmagającą się także z trudnymi problemami kontynentu. Obowiązkowa pozycja dla podróżników, którzy chcą nie tylko zobaczyć, ale także zrozumieć Afrykę.