Afryka w kolorach tęczy

Mimo że temat małżeństw osób tej samej płci, tak jak w reszcie świata, tak i w Afryce budzi często wiele kontrowersji, nie zmienia to faktu, że związki homoseksualne obserwuje się, z większym lub mniejszym przyzwoleniem społeczeństwa, w wielu grupach etnicznych na Czarnym Lądzie.

fot. www.sxc.hu

fot. www.sxc.hu

Jak żona z żoną

Związki kobiety z kobietą, według książki „Stereotyping Africa: Surprising Answers to Surprising Questions“, można spotkać w ponad 30 afrykańskich społeczeństwach. W co najmniej 9 grupach mówiących językami z rodziny bantu na terenach współczesnej południowej Afryki i Botswany kobieta (tak jak w innych społecznościach mężczyzna), która chce mieć żonę, płaci rodzinie za uzyskanie praw małżeńskich do ukochanej. Lud Lovedu poszedł nawet o krok dalej – ich królowej nie pozostawiano wyboru, z kim ma się związać i z założenia musiała posiadać żonę. Z kolei żonate kobiety z ludu Neurów dodatkowo miały męża do celów prokreacyjnych.

Jak mąż z mężem

W różnych częściach Afryki można także spotkać związki męsko-męskie. Wśród ludu Azande w południowo-zachodnim Sudanie posiadają one pełną akceptację społeczeństwa. Dlatego też wojownik może bez problemu poślubić nastoletniego chłopca, który pomaga mu m.in. w przynoszeniu wody, noszeniu tarczy, czy zbieraniu drewna. W przeciwieństwie do kobiecych małżeństw, związki wojowników z chłopcami kończą się, gdy chłopcy stają się dorosłymi. Wtedy ci młodsi mogą znaleźć sobie żonę, a starsi nowych młodych mężów.

Źródło: „Sterepotyping Africa”, Emmanuel Fru Doh