Afrykanie nie gęsi swoje wróżby mają!

fot. Vox Efx

Gdy największe religie świata dawno już uznały wróżenie za grzech, Afrykanie z pasją i bez skruchy korzystają z uroków przepowiadania przyszłości.

Dla wielu plemion afrykańskich wróżenie nadal jest bardzo ważną czynnością. Nierzadko przynosi upragnione odpowiedzi na niepokojące pytania, podsuwa wskazówki na przyszłość lub uchyla rąbka tajemnicy o tym, co jeszcze czeka człowieka w życiu.

Kości zostały (dawno) rzucone

Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd wzięła się gra w kości lub układanie domino? Jedna z teorii przenosi nas do Afryki, gdzie opatrzone magicznymi znakami kości od wieków są używane do przepowiadania przyszłości. Wróżbita wyrzuca je przed siebie i z ich ułożenia odczytuje los swoich klientów. W innych afrykańskich kulturach kości dużych zwierząt (najczęściej łopatki) są gotowane wraz z pokrywającym je mięsem. To, co ukaże się na ich powierzchni po oddzieleniu od mięsa, jest później interpretowane przez szamanów.

Tak lub nie – jaśniej już się nie da!

Niektóre plemiona preferują wyrocznie. Są one nieco inne od tych, które znamy z mitów greckich. Przede wszystkim nie trzeba do nich pielgrzymować; są podręczne i poręczne. Afrykańskie wyrocznie to niewielkie rzeźby. Wyczarowuje się je z małych kawałków drewna i nadaje różne kształty. Wyroczni w kształcie wydłużonego zwierzęcia, często aligatora lub psa, nazywanej itombwą, używa się do zadawania pytań, na które na ogół można otrzymać niebudzącą wątpliwości odpowiedź „tak” lub „nie”.

Jest też druga metoda. Po jednej stronie itombwy przymocowany jest ruchomy uchwyt. Wróżbita nasącza uchwyt w oleju lub wodzie i pociera nim wydłużoną część wyroczni, recytując w tym samym czasie możliwe metody rozwiązania problemu, który jest utrapieniem. Kiedy uchwyt przestanie ślizgać się po powierzchni i zatrzyma się w miejscu, wróżbita odwraca zwierzę do góry nogami. Jeżeli uchwyt zostanie w tej samej pozycji, pomysł na rozwiązanie problemu jest prawidłowy.

Możesz zobaczyć, jak wyglądają takie afrykańskie wyrocznie tutaj.

Źródła: www.tebyan.net, www.essortment.com, www.readersandrootworkers.org